Tym razem luty. I tu już byłem to i napisać mogę nieco więcej. Frekwencja mocno dopisała. Pojawili się nowi a także ci których dawno nie było. Jak widzicie na zdjęciach było sporo do oglądania. Bartek rozjeżdżał wszystko halftrackiem i pokazał też samodzielnie zaprojektowany w 3D i wydrukowany model pierwszowojennego Pfalza. Były przedziwne pojazdy niemieckie, jak również brytyjski czołg Cromwell z polskim akcentem. Maciejka pokazał pracę nad trzema jakże różnymi obiektami (Mirage, P-40 i UH-1). Ja przyniosłem skończoną Hienę. Nadleciał też ”oldboy” Vigilante. A wisienką na torcie były dwa modele Gannet-a z tej samej firmy i na bardzo zbliżonym etapie budowy. Jakby Maciek i Czarek się umówili, to pewnie by się tak nie złożyło. Niesamowite było to, że obaj zrobili prawie identyczne własnoręczne przeróbki w swoich zestawach.
Tekst: Zbyszek Malicki, zdjęcia: Maciek Żywczyk


























