Curtiss P-40C 20 GIAP

Rys historyczny
Pierwszą jednostką frontową na froncie północnym która otrzymała w listopadzie 1941 P-40 Tomahawk był 154 IAP z obrony powietrznej Leningradu. Miesiąc później dołączył do niej 159 IAP – obie jednostki utworzyły grupę, której powierzono zadanie osłony wodnej i powietrznej „drogi życia” przez którą zaopatrywano Leningrad. Mimo dużego natężania lotów i walk (sam 154 IAP dysponując 20 P-40 w grudniu 1941 wykonał 309 lotów bojowych) straty były niewielkie – szczęśliwie dla Rosjan Tomahawk okazał się samolotem łatwym w pilotażu i prostym w przeszkoleniu. 17 grudnia pięć P-40 dowodzonych przez Pokryszewa skutecznie osłoniło transportowe PS-84 (Li-2) odpierając ataki dziewięciu Bf-109, w tej walce Pokryszew zgłosił zestrzelenie jednego z nich. Tego samego dnia niebywałego wyczynu dokonał kpt. Piljutow który samotnie osłaniając 9 PS-84 stoczył walkę z sześcioma Bf-109 meldując zestrzelenie dwóch z nich kosztem mocnego uszkodzenia własnej maszyny.

Najdłużej P-40 służyły za kręgiem polarnym, gdzie pierwsze maszyny trafiły w grudniu 1941 do 147 IAP (od kwietnia 1942 20 GIAP).  Głównym zadaniem pułku była obrona Murmańska i Archangielska. Jedną z barwniejszych postaci pułku był ltj. Chłobystow który wsławił się podwójnym taranem wykonanym w dniu 8 kwietnia 1942 – najpierw wziął udział w zespołowym zestrzeleniu Ju-87, potem po wyczerpaniu amunicji staranował Bf-110 (prawym skrzydłem uszkodził usterzenie Messerschmitta) a następnie w ataku czołowym tym samym skrzydłem uszkodził lewe skrzydło Bf-109. Pomimo uszkodzeń zdołał bezpiecznie wylądować na macierzystym lotnisku, gdzie szybko naprawiono P-40. Za ten wyczyn pilot otrzymał nominację do odznaczenia gwiazdą BZS i nagrodę 2000 rubli. Kolejny taran Chłobystow wykonał 14 maja – w tej walce celna seria z Bf-109 raniła Rosjanina i zapaliła jego P-40, który mimo uszkodzeń doprowadził do zderzenia z innym Bf-109. W wyniku zderzenia Chłobystow został wyrzucony z kabiny i wylądował na spadochronie. W trakcie pobytu w szpitalu w dniu 6 czerwca 1942 został odznaczony gwiazdą BZS. Szczęście opuściło Chłobystowa 13 grudnia 1943 gdy został zestrzelony wraz ze swoim skrzydłowym przez artylerię przeciwlotniczą nad terenem zajętym przez Niemców i Finów. Do tego dnia miał na koncie 7 zwycięstw indywidualnych i 23 zespołowe – praktycznie wszystkie uzyskane na P-40 (jednego Ju-87 zestrzelił przed otrzymaniem P-40 na I-153).

W historii wykorzystania P-40 w zmaganiach nad Finlandią wydaje się być zastanawiającym fakt, że jednostki odpowiedzialne za osłonę kluczowej dla Sowietów lini murmańskiej otrzymały P-40 dopiero latem 1943 (152 i 760 IAP). Nad Murmańskiem P-40 służyły także przez pewien czas w 122 IAD oraz 19 GIAP. Piloci P-40 tego ostatniego byli także autorami jednej z wojennych „przygód” znanego niemieckiego korespondenta Sonderfuhrera Hansa Kuhenke – 13 sierpnia 1942 Kuhenke był dodatkowym członkiem załogi Bf-110 LN+MR pilotowanego przez ltn. Hansa-Bodo von Rabenau (normalnie była to maszyna najlepszego pilota niszczycieli Ofw.Weissenbergera). Podczas powrotu z ataku na lotnisko Wajenga samoloty z 13.(Z)/JG5 zostały przechwycone przez osiem P-40. W trakcie walki poległ pilot Bf-110 ale pozostałym udało się uratować na spadochronach. Następnego dnia zostali odnalezieni w okolicy jeziora Wesny, ale wysłany po nich Ar.196  z Seenotstaffel 10 został przechwycony i zestrzelony przez zespół dwóch P-39 i P-40 zaraz po stracie z jeziora. Kuhenke także i z tej opresji wyszedł cało i po czterech dniach został odnaleziony i uratowany przez oddział lądowy.

Model przedstawia jedną z maszyn z 20 GIAP broniącej Murmańska w październiku 1942. Do wykonania tej maszyny skłoniła mnie nietypowa konfiguracja – ex-amerykański P-40C otrzymał (zapewne podczas jakiegoś remontu) osłonę silnika z ex-brytyjskiego Tomahawka Mk.II co doprowadziło do powstania bardzo ciekawego egzemplarza. Nie jest to maszyna na której Chłobystow wykonał swój słynny taran – tamten P-40 nosił oznaczenie „białe 58”

http://lend-lease.airforce.ru/english/articles/sheppard/p40recovery/p-40c_05.jpg

Model
Model (Academy 1/48) wykonałem ze „złomków Curtisa” przekazanych mi kiedyś przez kolegę Macieyke.  Model był częściowo sklejony wiec prace rozpocząłem od demontażu, oczyszczenia i oszlifowania. W ramach inwencji własnych dorobiłem trochę gadżetów w kabinie (zagłówek, drążek, tablica – za wzór miałem tablicę z Curtisa P-36). Następnie pobawiłem się w rozwiercenie wydechów. Na koniec podobnie jak to miało miejsce w niedawno prezentowanym P-40M poeksperymentowałem z solą – w tym przypadku efekt końcowy jest nieznacznie lepszy, ale i tak nie taki jak chciałem. Ponieważ oba modele budowałem razem powielają one dokładnie te same błędy choć w P-40C mają one mniejszą „intensywność”. Model malowany akrylami Agamy, wash wykonany MIGowym Dark Washem a filtr „Cold Grayem”. Okopcenia i brudzenie to oleje VanGogha (Vandyke Brown i Payne Gray). Odrapania wykonałem Humbrolem 56 techniką suchego pędzla.

Tekst i zdjęcia: Hubert R. Łabęcki

DSCF7317 DSCF7330 DSCF7326 DSCF7325 DSCF7322 DSCF7320 DSCF7319DSCF7328DSCF7318

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*